Kwas Fosfatydowy Opinie. Rewolucja w świecie kulturystyki!

Cierpliwość, upór i ciężka praca – solidne fundamenty sukcesu. Bez nich nie osiągniesz celu. Powinieneś kierować się nimi w każdej sytuacji. Na co dzień, jak i w sporcie.

Sukces – ciężka praca czy szczęście?

O ile w życiu możesz mieć szczęście – wygrać kilkanaście baniek w Lotto i móc nie pracować do końca swoich dni, tak na siłowni musisz dać z siebie znacznie więcej. Wykupienie członkostwa nie wystarczy. Tylko ciężką pracą będziesz w stanie osiągnąć cel – umięśnioną sylwetkę. Regularność to pierwszy a zarazem jeden z zasadniczych kroków do osiągnięcia sukcesu- potwierdzi to każdy trener. Równie istotny co ona jest dobrze ułoży plan. Wykonywanie losowych ćwiczeń, niedostosowanych do możliwości naszego organizmu z pewnością nie przyczyni się do progresu.

Jak ćwiczyć na siłowni? 

Jak ćwiczyć na siłowni? Pytanie zadawane przez większość początkujących. Plan treningowy powinien być dostosowany nie tylko do Twojego stażu czy umiejętności, a przede wszystkim do celu, który chcemy osiągnąć. Inaczej będziesz trenować na redukcji, a inaczej na masie. Trening 5×5 – dzięki niemu zbudujesz imponującą muskulaturę. Split – coś dla zaawansowanych. Za każdym razem ćwiczyć inną partię mięśni. Popularna obwodówka – łączy w sobie cechy treningu wytrzymałościowego oraz siłowego.  Ważne! Pamiętaj o rozgrzewce! Byłabym zapomniał – rozciąganie jest równie ważne!

Siłownia – brak efektów

W teorii , sprawa wygląda banalnie. Wykupujesz karnet, trzymasz się planu treningowego, widzisz efekty. W praktyce? Cóż, bywa różnie. Musisz liczyć się z tym, że Twoje działania mogą nie przynieść efektów. Wylewasz siódme poty na siłowni, trzymasz miskę i nic. Chyba zgodzisz się ze mną, że nie ma nic bardziej demotywującego. Co zrobić w takiej sytuacji? Zrezygnować? Żartujesz? Prawdziwy facet nigdy nie odpuszcza. Zawsze walczy o swoje!

Jak sobie pomóc? 

Ustalmy jedno – jesteś ze mną w 100 proc. szczery. Zarówno na siłowni, jak i w kuchni dajesz z siebie wszystko, a mimo to nie widzisz efektów. Co zrobić w takiej sytuacji? Wszystko wskazuje na to, że Twój organizm potrzebuje dodatkowego wsparcia, w postaci stymulanta.

Ryż, kurczak, kreatyna zrobią z Ciebie….. 

Czy kreatyna to jedyny wybór? Bynajmniej! Powoli odchodzi do lamusa. Został wyparty przez kwas fosfatydowy . To właśnie on wiedzie teraz prym wśród sportowców. Czemu zawdzięcza swoją popularność? Jak go stosować, żeby widzieć efekty? Odpowiedź na te oraz wiele innych pytań, znajdziesz  w dzisiejszym tekście. Zapraszam!

Kwas fosfatydowy – czym tak właściwie jest? Krótka definicja 

Ta informacja może zwalić Cię z nóg – kwas fosfatydowy jest fosfolipidem – tłuszczem będącym podstawowym budulcem błon komórkowych. Zazwyczaj produkowany jest z lecytyny. Pełni szereg istotnych funkcji w ludzkim organizmie. Nie będę wymieniał wszystkich, skupię się na jednej – istotnej dla każdego sportowca. Mam na myśli stymulację ścieżki mTOR.

Kinaza mTOR – co to jest? Na czym polega? 

Darujmy sobie fachowe regułki – nie jesteś na wykładzie, a na blogu który ma Ci pomóc zbudować sylwetkę marzeń. Szerokie ramiona, kaloryfer na brzuchu, wąskie biodra – całości dopełnią proporcjonalne nogi. Posągowe wymiary? Zdecydowanie tak. Dąży do nich każdy mężczyzna. Wracając do sedna – czym do cholery jest ta cała kinaza mTor? To enzym, dzięki któremu będziesz w stanie osiągnąć cel – patrz powyżej. Jeżeli jednak nie dojdzie do jego uruchomienia, jesteś w czarnej d***e. Dlatego tak ważne jest utrzymanie go na prawidłowym poziomie. Jak to zrobić? Odpowiedź nasuwa się sama. Nie bez powodu, kwas fosfatydowy jest bohaterem dzisiejszego wpisu. Może okazać się niezwykle pomocy w walce o mięśnie. Ważne! Są na to badania!

Kinaza mTOR – o czym musisz jeszcze pamiętać?

Jeżeli myślisz, że kwas fosfatydowy załatwi sprawę – jesteś w błędzie. Prawidłowy poziom kinazy mTor jest uzależniony od wielu czynników. Zbilansowany jadłospis, odpowiednia podaż makroskładników – musisz o tym pamiętać! Nie zaskoczę Cię pisząc, że w pierwszej kolejności powinieneś zająć się białkiem – podstawowy budulec mięśni. Gdzie go szukać? Mięso, jaja, ryby, strączki, fermentowane produkty mleczne – źródła uznawane za pełnowartościowe. Spożywanie węglowodanów jest równie ważne – dzięki nim będziesz w stanie uchronić się przed wyczerpaniem zapasów glikogenu mięśniowego! A co z tłuszczami? Cóż mogę napisać – uważaj, żeby nie przesadzić. Skrupulatnie kontroluj ich spożycie. Liczne badania naukowe donoszą, diety ketogeniczne (wysokotłuszczowe) mają szkodliwy wpływ na aktywację mTor.

 

Kwas fosfatydowy w świetle badań 

To przełomowe odkrycie wstrząsnęło światem nauki- specjaliści zabrali się ostro do pracy. Co rusz pojawiają się jakieś badania. Co udało się ustalić? Odpowiedź poznasz już za chwilę! Chciałabym podzielić się z Wami wynikami próby przeprowadzonej przez Jordana M Joy – bardzo znaną osobistość ze świata wiedzy i sportu. Eksperyment miał miejsce w 2016 roku – zebrano grupę 18 trenujących siłowo mężczyzn: część zażywała kwas fosfatydowy (750 mg dziennie), a część placebo. Rezultaty przerosły oczekiwania pomysłodawcy. Spójrz, jakie efekty udało się osigąć panom suplementującym lipid!

  • Wzrost suchej masy mięśniowej – 2,4 kg! To bardzo dobry rezultat, jak na 8 tygodni. Tym bardziej, że uczestnicy stracili jednocześnie 1,3 kg tłuszczu.
  • Ponadprzeciętna siła i wytrzymałość

Kwas fosfatydowy – jak działa?

  • Buduje mięśnie – pozwala osiągnąć naprawdę spektakularne przyrosty w krótkim czasie
  • W naturalny i bezpieczny sposób nasila anabolizm
  • Reguluje poziom pH w komórkach
  • Zwiększa wytrzymałość organizmu – pozwala trenować częściej i bardziej efektywnie
  • Szybsza regeneracja mięśni

Ważne!

Kwas fosfatydowy charakteryzuje się bardzo dobrą wchłanialnością – działa już 30 minut po zażyciu!

 

Kwas fosfatydowy – gdzie go szukać?

O ile za granicą kwas fosfatydowy jest bardzo popularny, w Polsce dopiero raczkuje. Wciąż brakuje suplementów zawierających go w składzie –  a nawet jeśli uda się takie znaleźć, dawka woła o pomstę o nieba. Aby czerpać profity z jego zażywania, należy stosować takie samo stężenie,  jak we wspomnianych przeze mnie badaniach – 750 mg. W przeciwnym razie nie osiągniemy rezultatów. Stracimy czas i pieniądze.

Mass Extreme

Suplement zawierający optymalne stężenie kwasu fosfatydowego! Polecany przez kulturystów – posiada rekomendacje Tomasz Kornalewskiego – multimedalistę!

Kwas fosfatydowy cena. Ile to będzie kosztować? 

Kwas fosfatydowy kompletnie zrewolucjonizował rynek polskiej kulturystyki. Tak jak wspomniałem, znajdziesz go tylko w nielicznych produktach. Środkiem godnym polecenia wydaje się wspomniany Mass Extreme – więcej na jego temat znajdziesz w sieci. Na Twoją uwagę zasługują również produkty sprzedawane w popularnych sklepach sportowych online – warto zaznajomić się z ich ofertą.

 

Kwas fosfatydowy – bezpieczeństwo

Wiele osób zastanawia się nad tym, czy stosowanie kwasu fosfatydowego jest bezpieczne. Szczerze mówiąc, wcale mnie to nie dziwi. Swoim działaniem przypomina popularne anaboliki, których zażywanie może przynieść opłakane skutki – co ja piszę, jest to bardziej niż pewnie! Jak to się ma do omawianego w dzisiejszym wpisie lipidu? Na szczęście, nie masz powodów do obaw. Do tej pory nie odnotowano żadnych negatywnych działań płynących ze stosowania kwasu fosfatydowego. Podsumowując: wygląda to bardzo obiecująco!  Miejmy nadzieję, że tak już zostanie!

Podsumowanie

Kwas fosfatydowy podnosi poziom mTor, co skutkuje zwiększoną syntezą białek – szybszym przyrostem beztłuszczowej masy mięśniowej – poprawę parametrów sylwetki. Stosowany w połączeniu z odpowiednio zbilansowaną dietą oraz regularnymi treningami może przynieść naprawdę spektakularne efekty. Spróbuj, a sam się przekonasz!

Kwas Fosfatydowy Opinie. Rewolucja w świecie kulturystyki!
4.8 (95%) 4 votes

About Redakcja

Konsultacje Marek Krajewski - zakładka kontakt. Produkty opisywane na stronie są testowane przez nas oraz przez naszych ekspertów. Wszystkie zdjęcia produktów są wykonywane przez nas.

View all posts by Redakcja →

3 Comments on “Kwas Fosfatydowy Opinie. Rewolucja w świecie kulturystyki!”

    1. ja tak samo! po przeczytaniu tego wpisu poszperałem trochę w necie i znalazłem to co, chciałem – mass extreme. te tabletki zawierają kwas fosfatydowy w składzie. aktualnie jestem w połowie opakowania – widzę dużą poprawę. lepiej mi się trenuje, więcej podnoszę. jak skończę całość, wyrażę opinię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *